Jako uzupełnienie poprzedniego postu
środa, września 30, 2009
sobota, września 26, 2009
alpejska 30dziestka
Matterhorn zaczął się kruszyć i zasypało. W poniedziałek gdzieś o tym przeczytałem wiec na szybciora sciagnolem mapkę Mt. Blanc.
Utknąłem na lodowcu gdzieś na 3400 m , nie znalazłem dalszej drogi (albo nie chciałem już krążyć wśród szczelin) i się wycofałem.


30 dzieste urodziny na innym 3tysieczniku z nadzieją na tort urodzinowy w postaci panoramy na masyw Mount Blanc. Tortu nie było ale byli towarzysze i komfortowe warunki w Bivacco.

A na koniec pojechałem po mój tort urodzinowy

Więcej fotek
Na lotnisku w Milanie w poniedziałek rano spotykam się z dwoma panami w garniturach i z nimi mniej więcej, spędzam tydzień w Polsce.
Dziś od rana dzieje się coś dziwnego... sprzątam dom, skodacza odkurzam, piekarnik szoruję... chyba zbieram myśli. Trochę podłubałem przy jawce, zmieniłem linkę, filtr powietrza, świeca, magiczna podkładka pod głowicę, przewody, ale niestety jedna śruba trzymająca głowicę nie trzyma... Jutro triatlon a ja przeziębiony.
Na samym dole strony - panoramka z przełęczy koło Matiego pomiędzy Włochami a Szwajcarią
a no i dzisiaj rano mnie Ida obudziła telefonem bo myślała że do pracy wstaję więc przy kawce zmontowałem to (to z weekendu przed wyjazdem w Alpy)
Utknąłem na lodowcu gdzieś na 3400 m , nie znalazłem dalszej drogi (albo nie chciałem już krążyć wśród szczelin) i się wycofałem.


30 dzieste urodziny na innym 3tysieczniku z nadzieją na tort urodzinowy w postaci panoramy na masyw Mount Blanc. Tortu nie było ale byli towarzysze i komfortowe warunki w Bivacco.

A na koniec pojechałem po mój tort urodzinowy

Więcej fotek
Na lotnisku w Milanie w poniedziałek rano spotykam się z dwoma panami w garniturach i z nimi mniej więcej, spędzam tydzień w Polsce.
Dziś od rana dzieje się coś dziwnego... sprzątam dom, skodacza odkurzam, piekarnik szoruję... chyba zbieram myśli. Trochę podłubałem przy jawce, zmieniłem linkę, filtr powietrza, świeca, magiczna podkładka pod głowicę, przewody, ale niestety jedna śruba trzymająca głowicę nie trzyma... Jutro triatlon a ja przeziębiony.
Na samym dole strony - panoramka z przełęczy koło Matiego pomiędzy Włochami a Szwajcarią
a no i dzisiaj rano mnie Ida obudziła telefonem bo myślała że do pracy wstaję więc przy kawce zmontowałem to (to z weekendu przed wyjazdem w Alpy)
piątek, września 25, 2009
wtorek, września 01, 2009
Views of the Earth

Wszystkie zdjęcia pochodzą z tej strony. Koleżka młody Niemiec, wykorzystując dane wysokościowe i odpowiedni soft potrafi "wyprodukować" widoki powiedzmy z wahadłowca.

A TUTAJ KONKURS !!! CO TO ZA GÓRA ???
Etykiety:
zdjęcia satelitarne
środa, sierpnia 26, 2009
wtorek, sierpnia 18, 2009
reanimacja Jawki CD.
Gdy pod Jawką czarna tłusta plama na parkingu zaczęła przybierać niepokojące rozmiary trzeba było wznowić zabieg reanimacji. Na szczęście trafiłem na stronę jawaczesci.pl i tam kilka organów odrazu zamówiłem. Osobna sprawa to irlandzki paszport dla Jawki który tez trzeba wyrobić (zarejestrować).
W ramach trningu off road pojawiła się nowa bestyjka. Moc: 450 mln koni, pr max: 300 000 km/sek


Etykiety:
Jawa,
model samochodu
sobota, sierpnia 08, 2009
drzemka, smarowanko regulowanko
Dwa tygodnie bestia sobie stała i czekała na pana. Pan zapomniał wyłączyć światła i bestii się przysnęło. Na szczęście poczciwa skodzina pomogła bestię rozbudzić.
Bestia także doczekała się długo oczekiwanej pielęgnacji pazurków... Z olejem poszło dość gładko. Bestia ma coś takiego jak "brest pipe", czyli rura piersiowa jakby a to skrócić to pierś :). Pompa oleju pompuje olej poprzez filtr do piersi, a z piersi olej dalej leci przez drugi dokładniejszy jeszcze filtr oleju. Więc bestia ma dwa filtry do wymiany. Oleju około 2 litry. Po wymianie filtrów i napełnieniu oleju do silnika trzeba jeszcze wlać z pół litra oleju do piersi i z tym jest trochę rzeźby bo trzeba przygotować odpowiednią rurko-butelkę.
Do regulacji przygotować trzeba było przede wszystkim szczelinomierz 0.15 mm. Zdjąć zbiornik, wiatraczek z chłodnicy, kondensator, pokrywki zaworów, wykręcić świeczkę. Znaleźć górny martwy punkt pracy tłoka (wszystkie zawory zamknięte). Poszło dosyć sprawnie. 2 wlotowe i jeden wylotowy miały luz trochę większy niż trzeba (wchodził listek 0.2 mm). Przy okazji wymiana świecy. Wskazówki do operacji zaczerpnięte z opracowania Chrisa.Podczas całego zabiegu aura była łaskawa bo padało tylko raz :)
Etykiety:
ktm,
regulacja zaworów,
wymiana oleju
Subskrybuj:
Posty (Atom)
