
trzymać jakiś kierunek ciągnąć nas będzie magia gór.
Tym razem będzie to połączenie przeprawy motocyklowej z próbą zmierzenia się z najwyższymi górami byłego Związku Radzieckiego.
Start pod koniec Czerwca. Przeprawa przez Ukrainę, Rosję, Kazachstan… no właśnie Kazachstan ...
Jeśli chodzi o Kazachstan to wiemy niewiele, ale się dowiemy, bo plany ambitne są. Trochę tam już ludzi się grzebało w błotku wysychającego Morza Aralskiego (Cud Sowieckieckiego Deparamentu Ochrony Środowiska) i my też mamy zamiar się trochę pogrzebać. Powiadam wam morze się przed nami rozstąpi i niczym Mojżesz przez może Czerwone przebrniemy spowrotem na asfalt.
...Po czym Mojżesz wyciągnął w górę swą laskę, stanął nad brzegiem morza i zawołał:
- Niech powstanie suche przejście przez morze!

Natychmiast zaczął wiać bardzo silny wiatr, który rozdzielił wody morza, tak, że powstało szerokie przejście przez jego środek, które było suchuteńkie i kilka osób mogło nim iść obok siebie.


Możemy pozbyć się wtedy całej tej elektroniki, którą też zamierzam się trochę pobawić a będzie to:
• radiotelefon 446 Mhz zamontowany w

• PDA Gatec PS 236 – jeszcze nie miałem

1) że jak wgram do niego mapy rastrowe (które od miesięcy ściągam z neta) to będzie mi w stanie pokazać na nich pozycje (jako że ma dobry procek i wbudowany GPS).
2) że będę w stanie sprawdzić na nim pocztę, wysłać fotki, text a może i video kiedy w zasięgu sieci GSM lub wireless (co raczej wątpliwe ) – jako że PS 236 ma wbudowany moduł GSM
3) że będę w stanie to skonfigurować z telefonem satelitarnym lub ewentualnie będę w stanie przygotować pliki, które przerzucę do telefonu sat (poprzez kartę pamięci) i będę w stanie wysłać foto i text do ziomków ciekawych, co się z nami dzieje.
• Telefon satelitarny Thuraya – model cos

No dobra ale jedziemy dalej… Jedziemy jedziemy... łapówki łapówki... jedziemy jedziemy... Jesteśmy w Kirgizji... jedziemy jedziemy... ogarniamy papiry i w bazie pod Pikiem Lenina spotykamy się z ekipą „R” !!! Ekipa „R” leci pod koniec czerwca z Warszawy przez Moskwe do Biszkeku (bilety zakupione na początku roku – cena w dwie strony … uwaga ! 360 ojro ! ).

No i rzeźbimy na Piku Lenina…
Rzeźbimy i rzeźbimy, Rzeźbimy i rzeźbimy, no i czy coś wyrzeźbimy czy nie to się okaże. Cel jest taki aby nikomu się nic nie stało, wszyscy się przytarli, poczuli respekt i jacy są malutcy we świecie a jednocześnie jak ważne jest to kim się jest !
Skład ekipy jest bardzo ciekawy i na pewno będzie bardzo ciekawie…



Ale jest jeszcze jedna rzecz. Nasze badania nad substancją międzygalaktyczną „NAT-IMMISH”. Więc w drodze powrotnej oprócz tego kanionu gdzieś tam nad Almaty, będziemy grzać na skos przez stepy tajnym szlakiem Sowieckich cudów nauki. Tam w tajnych laboratoriach zostaniemy nakarmieni tajnym jedzeniem (mózg mężczyzny zarządzający głodnym ciałem nie jest w stanie się skoncentrować na niczym innym poza żarciem, więc podstawą badań jest pełny brzuch ) i poddani seriom testów a także próbie połączenia się z odległymi cywilizacjami od których właśnie pochodzi substancja „NAT-IMM”. Więcej nie mogę napisać gdyż w musiałem podpisać klauzule poufności – nawet nie mogę powiedzieć, z kim...

Po opuszczeniu laboratoriów czeka nas jeszcze spory kawał przez bezdroża Kazachstanu czyli takzwana zagwozdka. Wyzwaniem będzie odnalezienie drogi i nie uschnięcie z pragnienia + zaopatrzenie w wachę naszych bestii o których jeszcze nie pisałem ale o tym w dziale bestie ...
Zapowiada się bardzo ciekawa podróż. Przewiduję całość trasy na około 12 000 km i powinno to zająć około … (to też tajne ).


-------------------------------------------------------------------
(napisano kiedyś w 2009)
Plan Wyprawy jest dość prosty. Siemiotysięczniki byłego ZSRR, transport moto.
Pokaż Moto Leopard v1.1 na większej mapie





4 komet:
to moggl tylko obrzyn mrowczak + dr.czpkins wymyyslec!Mrowczak na Jawce bedzie ciagnal Czape na Dominatorze ;) i 5 siedmiotysiecznikow po drodze! to sie nazywa miec fantazje! a nie kurna widzialam "orla cien" albo ze wszystko sie moze zdarzyc. Good luck chlopy!
No więc Kuba z Krakowa teraz napisze. Jadę z wami. Szykujcie miejsce na siedzeniu z tyłu. Albo dopnijcie do jakiegoś waszego bajka wózek z karabinem. Serdecznie pozdrawiam. 3tao4u@gmail.com
Dacie rade ziomki...a jak nie dacie to po bacie ;)
Pozdr
Dokti
Kiedyś też miałem takie marzenia lecz rzeczywistość była inna (praca i dziecko). Na pewno dacię sobie radę chętnie bym też zobaczył zdjęcia z podróży.
Prześlij komentarz