Okazało się że zblokował się tłoczek który przymykał i otwierał ssanie i tak sobie siedział w pozycji ssanie otwarte 1/4. Trzeba było całkiem sporo wysiłku co by ten tłoczek wyciągnąć z gaźnika.

przy okazji (nie dowierzajac że trzeba go wyjać na siłę ) udało się znaleźć manuala, ciekawą stronę na temat działania gaźnika Mikuni, oraz wątek poświęcony grzebaniu przy lc4 na advrider